piątek, 26 września 2014

Rozdział 23

-Niall,do jasnej cholery,nie mam dwóch lat!-wrzasnęłam na blondyna,który próbował mi wmówić że nie powinnam iść sama na spacer
Ten człowiek mnie co raz bardziej zaczyna irytować.Rozumiałam jego troskę i tak dalej ale bez przesady!Przecież nie wpadnę pod samochód przy pierwszej lepszej okazji !Chociaż w tym momencie wydaje się to kuszącą opcją.Wszystko byleby nie musieć słuchać narzekań mojego kuzyna.
-Weź ze sobą Lou-powiedział stanowczo
-Przypominam ci że pojechał do siebie spakować rzeczy do Polski-zmierzyłam go wzrokiem-Liam poszedł na randkę,Harry pojechał do rodziców..-zaczęłam wyliczać na palcach-A Zayn...-o żesz ty...
-Zayn !-wrzasnął Horan
Och,zastanawiacie się pewnie czemu to mój blond kuzyn nie może ze mną wyjść ? Otóż już zakładał buty kiedy uzmysłowił sobie że umówił się na randkę.
-Nienawidzę jak mnie tak traktujesz-mruknęłam i ruszyłam w kierunku swojego pokoju-I pozdrów swoją dziewczynę-dodałam z ironicznym uśmieszkiem

Jakąś godzinę później,kiedy usłyszałam jak Niall wychodzi,wiedziałam że zapowiada się bardzo ciekawy wieczór.Czujecie tą ironie ? Nie trudno się domyślić że moje plany na wieczór ograniczały się do siedzenia na kanapie i kłócenia się z Malikiem o to co będziemy oglądać.Pod tym jednym względem na prawdę nie potrafiliśmy się dogadać dlatego zazwyczaj nie mieliśmy nic do gadania kiedy oglądaliśmy w szóstkę film.
Kiedy zeszłam na dół zastałam Zayn'a z piwem w ręku.Spojrzałam na ekran telewizora i pokręciłam rozbawiona głową,widzą jakiś głupi mecz.Typowy facet.
Przekalkulowałam wszystkie za i przeciw i podjęłam decyzje.I tak wyglądało na to że zostaliśmy sami w domu.
Przeskoczyłam przez oparcie kanapy i wyrwałam mu butelkę z ręki.Zaskoczony spojrzał na mnie a ja przechyliłam piwo i pociągnęłam dużego łyka.Tak jak mnie uczyli na imprezach.
-Nie pozwalasz sobie za dużo ?-zapytał,unosząc jedną brew do góry
-Daj spokój-mruknęłam-Oboje wiemy że nie jestem święta i potrafię pić.
-Czyli teraz zapijesz swoje smutki a potem zgonisz na mnie ?
-Nie bo ty też zapijesz swoje smutki-zmrużyłam oczy-A wtedy Niall znajdzie nas zalanych w trupa i będzie się darł jak opętany.
-Lubisz go wkurzać,no nie ?-zapytał rozbawiony
-Nie zauważyłeś jeszcze że teraz mamy takie hobby ? On wkurza mnie a ja jego-wzruszyłam ramionami-Flaszka czy wino ?-zapytałam,podchodząc do barku
Nie komentujcie,po prostu czasami trzeba sobie radzić.A ja w tym momencie musiałam chociaż na moment zapomnieć o otaczającym mnie świecie i tym co się wydarzyło.A Zayn wydawał się idealnym kompanem do picia.Zwłaszcza że widziałam że coś go gryzie.

Dwie godziny później byliśmy już na prawdę nieźle pijani.Siedzieliśmy w ciszy i oglądaliśmy...właściwie nie wiem co to było bo straciłam wątek.
-Co cię gryzie,Malik ?-zapytałam,patrząc na niego
-Pokłóciłem się z Perrie-wzruszył ramionami i przechylił kieliszek
-Chwila-czkawka-zacytuje ci mojego psychologa-czkawka-kłótnie to nic niezwyk-czkawka-ego i życie nie byłoby życiem bez nich.
-Zabawnie to zabrzmiało z tą czkawką-roześmiał się a ja zaraz po nim

~&~

Kiedy wszedłem do domu usłyszałem tylko dźwięk telewizora.Jak zwykle to co miało mi zająć godzinę zajęło cztery bo nie mogłem znaleźć połowy rzeczy.W ostateczności wywaliłem wszystko na podłogę i spakowałem to co wydawało mi się na miejscu.
Odłożyłem torbę,zdjąłem buty i ruszyłem w stronę salonu,mając zamiar przyłączyć się do oglądającego ale kiedy przekroczyłem próg pokoju,stanąłem jak wryty.Na kanapie spali,wtuleni w siebie,Zayn i Lunę a przed nimi stało kilka pustych butelek.Pierwsze odczucie ? Ukłucie zazdrości w sercu.Luna od dwóch dni skutecznie unikała wszystkich.Nie rozumiałem jej postępowania ale uszanowałem jej decyzję.A teraz tak po prostu patrzyłem jak śpi przytulona do mojego najlepszego przyjaciela.Nie zrozumcie mnie źle.Ufałem i Lunie i Zayn'owi ale chyba każdy poczułby by się zazdrosny na moim miejscu.


-------------------------------------
od autorki:przepraszam że tak przeskakuje czasowo ale czasami po prostu tak mi lepiej rozmieścić w czasie niektóre wydarzenia...i uwaga odpowiem na pewne pytanie..więc dałam ten rozdział do przeczytania koleżance która zaraz po jego skończeniu zadała pytanie czy między Roksan i Zayn'em coś będzie ? Otóż nie...to będzie po prostu czysta przyjaźń...a teraz wypijmy po kubku herbaty za mój zdrowy rozsądek..xd

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz