niedziela, 21 września 2014

Rozdział 21

Usiadłam na zimnych płytkach balkonu i wyjęłam paczkę papierosów z kieszeni.Wysunęłam jedną fajkę i zaczęłam ją obracać między palcami.Z jednej strony chciałam chociaż na chwilę zabić strach,czający się wewnątrz mnie a z drugiej obiecałam Lou że więcej nie będę paliła.Nie lubiłam łamać obietnic,mimo że był okres kiedy robiłam to nagminnie.
W końcu jednak przegrałam walkę ze swoją przyzwoitością i odpaliłam papierosa,wsadzając go wcześniej do ust.Kiedy poczułam jak dym rozchodzi się po moich płucach wszystkie myśli odeszły.A zwłaszcza ten cholerny strach przed zbliżającym się nieubłaganie końcem wakacji.Strach przed straceniem tej bajki w której teraz żyłam.
-Obiecałaś że nie będziesz palić-usłyszałam cichy głos Louis'a
Uśmiechnęłam się do niego smutno i wróciłam do obserwowania zachodu słońca.Widziałam kątem oka jak siada obok mnie.
Zgasiłam niedopałek w czymś co przypominało popielniczkę,a co zwinęłam z pokoju Zayn'a i schowałam dłonie pomiędzy kolana.
-Boję się,Loui-wyznałam cicho
Brunet bez słowa się do mnie przysunął i mocno przytulił.I chyba tego mi było trzeba,ciepła drugiej osoby i tego cholernego poczucia bezpieczeństwa.

Siedzieliśmy tak wtuleni w siebie dosyć długo.Żadne z nas się nie odzywało ale czasami cisza była lepsza od słów.Kiedy zrobiło się całkowicie ciemno a z nieba zaczął padać chłodny deszcz weszliśmy do pokoju.
Szybko wsunęłam się pod ciepłą kołdrę i spojrzałam na bruneta,kierującego się w stronę drzwi.
-Loui..-zaczęłam niepewnie-Śpij dzisiaj tutaj-dodałam kiedy spojrzał na mnie pytająco
-Jasne-uśmiechnął się do mnie szeroko-Tylko się przebiorę.-dodał
-Okej-zaśmiałam i położyłam wygodnie na łóżku
Nie wiem czemu ale nie chciałam spać sama.Było mi tak dziwnie smutno,kiedy siedziałam sama w pokoju.A po za tym chciałam spędzić z Louis'em jak najwięcej czasu,w końcu niedługo zostaną mi tylko wspomnienia.
Z rozmyślań wyrwało mnie bzyczenie telefonu.Sięgnęłam po niego i uśmiechnęłam się,widząc zdjęcie mojej przyjaciółki.Przesunęłam palcem po ekranie i przyłożyłam urządzenie do ucha.
-Jesteś sławna,skarbie!-usłyszałam krzyk na powitanie-Nie wierzę że moja przyjaciółka wywołała taką wojnę w internacie.
-Magda uspokój się!-krzyknęłam na nią ze śmiechem-Jaką znowu wojnę ?
-Jesteście na każdym portalu plotkarskim i każdy pisze co raz to inne rzeczy.Poczekaj,zacytuje ci-słyszałam jak się gdzieś przemieszcza-Cholera-mruknęła,a ja po prostu wiedziałam że się o coś potknęła
-Powinnaś tam posprzątać-skomentowałam ze śmiechem
-Może kiedyś.Uwaga,czytam-wzięła głęboki oddech-Ostatnio jest głośno o nowej parze wśród członków One Direction.Fanki zespołu mają przeróżne wersje od nośnie związku Roksany Wiśniewskiej(16lat) i Louis'a Tomlinsona(23lata).Mi jednak postanowiliśmy zasięgnąć informacji w odpowiednich źródłach i oto czego się dowiedzieliśmy:wyżej wspomniana dziewczyna jest kuzynką Niall'a Horana i z tego co się dowiedzieliśmy przyleciała do Londynu na wakacje.Nie znamy dokładnej historii związku ale oglądając zdjęcia możemy się stwierdzić że są na prawdę szczęśliwi.Zastanawia nas tylko jedno-jakim cudem tak spora różnica wieku im nie przeszkadza...-słyszałam jak coś kilka-Dalej są wasze zdjęcia.To jeden z tych lepszych artykułów.
-Fajnie mają-usłyszałam otwierane drzwi-Czy wśród fanek już zostałam dziwką czy jeszcze?-spojrzałam na Louis'a i poklepałam miejsce obok siebie-Byłam trochę odizolowana od rzeczywistości.
-I tak i nie-zaśmiała się-Ale komentarze pod waszym zdjęciem są na prawdę zabawne.
-Nie wątpię-pokręciłam rozbawiona głową-Wyślij mi linki do artykułów na Facebook'u.Z chęcią poczytam jak ludziom się nudzi.
-Słyszałam że miałaś małe spotkanie z Maksem ?-musiała poruszyć ten temat
-I jak zawsze było miło-powiedziałam ironicznie-Idiota mało nie złamał Louis'owi nosa.
-Czyli mogę zacząć mu niszczyć reputacje ?-zapytała uradowana
-Jeszcze pytasz-zaśmiałam się-Liczę że nie będzie miał życia kiedy wróci.
-Nasze zdjęcia na pewno to załatwią.
-Na pewno-uśmiechnęłam się,czując przyjemne dreszcze kiedy Louis pocałował mnie w policzek-Muszę kończyć.
-Na razie gwiazdo !
-Ciota-skomentowałam ze śmiechem
-Też cię kocham-powiedziała i się rozłączyła
Ta dziewczyna się nigdy nie zmieni,jestem tego w 100% pewna.Odłożyłam telefon na szafkę nocą i odwróciłam się do Lou.
-O czym rozmawiałyście ?-zapytał ciekawy
-O tym że jesteśmy parą wakacji-odpowiedziałam rozbawiona-I że Larry Shippers szaleją.
-Przepraszam-powiedział smutno
Pokręciłam głową.
-Nie masz za co-uśmiechnęłam się do niego-Mnie to osobiście bawi.Jak każdy człowiek,który wypowiada się na mój temat nic o mnie nie wiedząc.-wzruszyłam ramionami


-----------------------------------------------
od autorki:ufff...w końcu się udało..xd przepraszam za wszelkie błędy ale dopiero ogarniam o co chodzi w moim nowym laptopie..xd podkreśla mi na czerwono wszystko co mu się podoba więc tak...xd rozdział miał być w piątek ale miałam wyjazd integracyjny ze szkoły i byłam tak wykończona że nie miałam siły na nic..xd mam nadzieję że wam się podoba bo sama osobiście jestem mało zadowolona ale zmieniałam go trzy razy więc stwierdziłam że w końcu go dodam..xd A teraz lecę odrabiać lekcje ! bay :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz