wtorek, 2 września 2014

Rozdział 20 cz1

Miłość jest jak płomień.Też się kiedyś wypala.Jednak prawdziwa miłość jest jak słońce-trwa wiecznie.


-Niall puść mnie !-wrzasnęłam,próbując się wyrwać 
-Jak sobie życzysz-powiedział ze śmiechem i wrzucił mnie do basenu
-Nie żyjesz!-wrzasnęłam kiedy się wynurzyłam
-Nic mi nie zrobisz-pokazał mi język i wskoczył do wody
-Się przekonamy-mruknęłam i przytrzymałam jego głowę pod wodą
Bawiliśmy się tak dobre dwie godziny aż do momentu kiedy wrócili rodzice.

Mruknęłam niezadowolona,czując chłodny powiew powietrza.Zamrugałam kilka razy powiekami i ciaśniej opatuliłam się kocem.Rozejrzałam się po samochodzie.Pheobe i Daisy smacznie spały z tyłu a na miejscu kierowcy brakowało Louis'a.Rozejrzałam się dookoła i uświadomiłam sobie że stoimy na jakieś stacji benzynowej.Właśnie byliśmy w drodze do Doncaster,żeby odwieźć bliźniaczki i żeby Louis mógł się zobaczyć z rodziną.Wiedziałam jak bardzo musi za nimi tęsknić.
Wysiadłam po cichu z samochodu i się rozciągnęłam.Nienawidzę długich podróży.Wszystko człowieka boli i mimo snu jest się wykończonym.Oparłam się o samochód i zajęłam wdychaniem świeżego powietrza.To relaksuje,mówię wam.Nim się obejrzałam przed mną stał Louis z kawą w dłoni.
-Obudziłem cię ?-zapytał z uśmiechem
-Wina mojego czujnika-odwzajemniłam uśmiech-Mogę łyka ?-zapytałam,wskazując na kubek
-Jasne.
Wzięłam w obie dłonie ciepły kubek i ostrożnie napiłam się,dosłownie,łyczka kawy.Z krzywą miną oddałam kubek brunetowi.
-To jest ohydne-powiedziałam zniesmaczona
-Zdarza się-wzruszył ramionami
-Taaak-zaśmiałam się-Idę kupić coś do jedzenia.
-Pomyślałem o tym-pokazał małą siteczkę
-Myślisz o wszystkim?
-Ostatnio tylko o tobie.-uśmiechnął się szeroko a ja dostrzegłam w jego oczach szczęście i miłość

Uśmiech jest prawdziwy kiedy uśmiechają się też oczy.

Zaśmiałam się cicho i mocno do niego przytuliłam.Nie wiem czemu ale ten banalny tekst mi się spodobał.Chyba jednak jestem nieuleczalną romantyczką.Położył siatkę i kubek na dachu samochodu i przygarnął mnie jeszcze mocniej do siebie.Ludzie mają rację że najpiękniejsze ciepło to to od drugiego człowieka.Podniosłam głowę żeby móc spojrzeć w te cudowne niebieskie tęczówki.
-Obiecasz że nigdy mnie nie zapomnisz ?-zapytałam z nikłym uśmiechem
Nie odpowiedział tylko mnie całował.Ale dla mnie ten pocałunek oznaczył odpowiedź twierdzącą i znaczył więcej niż tysiąc słów.Bo słowa są puste to czyny mają znaczenie.

-------------------------
od autorki:bam bam bam...w końcu jest ! wybaczcie że nie dodałam wcześniej ale wiecie,urwanie głowy z rozpoczęciem roku,jeszcze urodziny przyjaciółki...masakra..xd Nie mam najgorszego planu więc postaram się dodawać regularnie rozdziały...będą one dzielone na część z racji generalnego nie ogarniania ale na pewno nie zrezygnuję z bloga <3 Czekam na wasze komentarze ! Kiss ! :D

1 komentarz:

  1. Zaczęłam to czytać dosłownie kilka godzin temu i uważam, że jest świetne! ♥
    Louis...Mmm... <3 Uwielbiam Go :3

    OdpowiedzUsuń