wtorek, 19 sierpnia 2014

Rozdział 16

-Chyba powinienem ci częściej robić takie niespodzianki-powiedział Louis,obejmując mnie w pasie
-Nawet się nie waż-powiedziałam ze śmiechem-Moje marzenia mają nimi zostać bo muszę mieć czym żyć-wzruszyłam ramionami
-Zawsze można żyć snami
-Ostatnio nie chciałabym nimi żyć.-spuściłam wzrok-A teraz pomóż mi zrobić te naleśniki.
-Muszą być naleśniki?-jęknął
-Gdybyście nie wyjedli połowy lodówki mogłabym zrobić coś innego-zaśmiałam się
-To..możemy pojechać na miasto-uśmiechnął się promiennie
-Przypominam ci że mamy gościa.A po za tym...
-Demi na pewno się nie obrazi a chłopakom zamówimy pizze.-wzruszył ramionami


Po długich namowach i małej wojnie na mąkę w końcu się zgodziłam.A teraz stałam przed najtrudniejszym wyborem na świecie,co na siebie włożyć ? Znaczy w sumie problem stanowiła bluzka.Miałam już na sobie czarne rurki i wygodne trampki.
-Myśl,Lu.Myśl-wyszeptałam,rozglądając się po pokoju
Nagle usłyszałam pukanie do drzwi i aż podskoczyłam.Na szczęście okazało się że to tylko Demi.
-Może ci pomóc ?-zapytała,siadając na łóżku
-Jasne-uśmiechnęłam się-Muszę szybko znaleźć bluzkę,która zakryje to-wskazałam tatuaż na obojczyku
-Czemu ?-zapytała,przyglądając się mu-Jest śliczny więc go pokaż.
-Ale...-zaczęłam ale mi przerwała
-Luna to tylko tatuaż-uśmiechnęła się-I jak każdy pewnie ma swoje znaczeni-pokiwałam głową-Nie ważne jak go zrobiłaś,bo zakładam że nie powiedziałaś mamie,ważne jest to co dla ciebie znaczy.Jak wspomnienie.
-Okej..-pokiwałam głową-I tak nadal nie mam bluzki.-powiedziałam bezradnie
Brunetka rozejrzała się dookoła.Podniosła kilka koszulek ale zaraz przerzuciła je na walizkę.W końcu podniosła jakąś i uśmiechnęła się zwycięsko.
-Idealna na randkę-powiedziała i podała mi materiał
Rozłożyłam ją i uśmiechnęłam się pod nosem.Była to czerwona,obcisła bluzka bez ramiączek.Nie widziałam jej na oczy ponad pół roku a strasznie ją uwielbiałam.Znalazłam jeszcze odpowiedni biustonosz i pognałam do łazienki.
Po przebraniu się stwierdziłam że wyglądam jak ktoś kto próbuje udawać dorosłego.Ale cóż..muszę się pogodzić z faktem że dorosłości mi jeszcze trochę brakuje.Wyszłam z pokoju i obróciłam się przed Demi.
-Jeszcze jeden drobiazg-powiedziała i do mnie podeszła-Trzeba się tego pozbyć-pokazała na bandaż
-Całkowicie o tym zapomniałam-pacnęłam się w czoło
-Co się stało ?-zapytała,mrużąc oczy
-Uderzyłam w ścianę-zaśmiałam się-Byłam wściekła że się zatrułam i próbowałam się wyżyć.
Odwinęłam bandaż i pokręciłam dłonią.Demi złapała ją i uważnie obejrzała mój nadgarstek.
-Nie tnę się,Dems-uspokoiłam ją-To nie dla mnie.
-Przepraszam-przytuliła mnie z uśmiechem-Wyglądasz ślicznie.
-Mam taką nadzieje-zaśmiałam się-Chyba się denerwuje.
-Przesadzasz
-Mam do tego skłonności-uśmiechnęłam się szeroko
-Okej,to możemy iść ?
-Jeszcze moment-odnalazłam mój ukochany sweterek-Teraz tak.
Zeszłyśmy pomału na dół i z uśmiechem stanęłyśmy w progu salonu.Cała piątka była pogrążona w jakieś dyskusji,którą przerwała Demi.
-Wiecie co,ja już muszę spadać-powiedziała,powodując że się na nas spojrzeli-Widzimy się na koncercie !
-Czekaj!-złapałam ją za rękę-Możemy zrobić sobie zdjęcie ? Zbieram na ścianę.
-Jasne
-Zayn na szafce stoi aparat-powiedziałam,patrząc na bruneta
Czułam na sobie spojrzenie Louis'a i Niall'a i na prawdę się powstrzymywałam od uraczenia ich "miłym" tekstem.Ustawiłyśmy się z Demi do zdjęcia i po chwili zostałyśmy oślepione lampą błyskową.
-Zrób sobie zdjęcie z chłopakiem-szepnęła mi do ucha
Zaśmiałam się pod nosem ale poczułam zaraz jak ktoś mnie obejmuje w pasie.
-Powinniście mnie uprzedzać o spiskach bo kiedyś umrę na zawał-powiedziałam ze śmiechem
-Ślicznie wyglądasz-pocałował mnie w policzek
-Się wie-zaśmiałam się-Malik robisz to zdjęcie ?
Po chwili znów po pokoju rozszedł się dźwięk robionego zdjęcia.
-To ja serio będę już lecieć-powiedziała Demi z uśmiechem-Jeszcze jedno.Lu którą piosenkę najbardziej lubisz ?
-Two Pieces-odpowiedziałam bez zastanowienia
-Okej.-cmoknęła mnie w policzek
-Poczekaj odwiozę cię-zadeklarował się Niall-Zayn pożyczysz mi samochód ?
-Jasne-odpowiedział mulat
-My też będziemy jechać bo nam restauracje pozamykają-powiedział Louis

Więc jakoś tak wyszło że dziesięć minut później z pod domu wyjeżdżały dwa samochody.Nie miałam pojęcia gdzie jedziemy i chyba to mnie tak denerwowało.Nie lubiłam niespodzianek i wszyscy o tym wiedzieli.Zaczęłam się koncentrować na wszystkim tylko żeby nie myśleć.Dopiero teraz zorientowałam się że Louis się przebrał.Miał na sobie ciemne rurki(zabawne),jakąś białą koszulę,która mi się podobała i kiedyś mu ją podwędzę i marynarkę.
Oderwałam wzrok od chłopaka i przerzuciłam na radio.Leciała akurat jedna z moich ulubionych piosenek,John Legend-All of me.Podkręciłam trochę głośność i się uśmiechnęłam.
-You’re my end and my beginning
Even when I lose I’m winning
‘Cause I give you all, of me
And you give me all, of you, all
-zanucił pod nosem Louis
-Znasz to ?-zapytałam,zerkając na niego
-Na pamięć-zaśmiał się-You’re my downfall, you’re my muse
My worst distraction, my rhythm and my blues
I can’t stop singing, it’s ringing, in my head for you

-Zorganizuj kiedyś solowy koncert.Będę pierwszą osobą,która kupi bilet.
-Jestem w zespole,to do czegoś zobowiązuje-powiedział z uśmiechem
-To zorganizuj taki koncert dla mnie-odwzajemniłam uśmiech-I nagraj płytę.Żebym miała czego słuchać kiedy będę siedziała sama w pokoju.
-Zawsze możesz do mnie zadzwonić.
-Telefony za granice kosztują-stwierdziłam smutno-Ale zawsze mamy skype'a.W końcu mi się na coś przyda.
-Hej,mamy jeszcze cały miesiąc-powiedział,wjeżdżając na jakiś parking-Słyszałaś kiedyś żeby żyć tym co jest teraz ?
-Coś obiło mi się o uszy-wzruszyłam ramionami-Co to za miejsce ?
-Zobaczysz-uśmiechnął się promiennie




------------------------------
Od autorki: ha ha ha...napisałam ! cały dzień szukania odpowiedniego natchnienia...xd w końcu znalazłam.. i rozdział jest...jak miło 1 w nocy... <3 zastanawiam się nad dodaniem playlisty,co myślicie ?
tłumaczenie słów piosenki(tylko tego co śpiewał Louis):
-Jesteś moim końcem i początkiem
Nawet jeśli przegrywam, to wygrywam
Ponieważ daję ci całego siebie, całego siebie
A ty dajesz mi całą siebie, całą siebie


- Jesteś moim upadkiem, jesteś moją muzą
Moim najgorszym zatraceniem, moim rytmem i bluesem
Nie mogę przestać śpiewać, to dzwoni w mojej głowie dla ciebie


 

3 komentarze:

  1. Hahaha pierwsza, a rozdział jak wiesz czadowy XD

    OdpowiedzUsuń
  2. zgadzam sie z Kolezanka z gory^^ super.
    zapraszam na nowy rozdzial na last hope fanfiction. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nominuję twojego bloga do Libster Awards więcej informacji szukaj tutaj ----->http://i-love-you-better-now-raill-ff.blogspot.com/p/libster-awards.html

    OdpowiedzUsuń