sobota, 16 sierpnia 2014

Rozdział 13

Był wieczór.Tak zdecydowanie wieczór bo mój zegarek w telefonie wskazywał 20.Pisałam właśnie wiadomość do Niall'a i znów znajdowałam się na podłodze w łazience.Tak się kończy wmuszanie we mnie jedzenia,kiedy tłumaczę że się zatrułam.
Do:Niall
Mam złą i dobrą wiadomość.Dobra to taka że wrócę dopiero jutro,a zła to że powodem jest bliższe spotkanie z podłogą w łazience i muszlą klozetową.Dziękuję za kanapki z pysznym serkiem.
Całuję..Lu :*

Nie ważne jak śmiesznie to brzmi,ważne że przekazuje to co ma przekazywać.Schowałam telefon do kieszeni i dotknęłam czołem zimnych kafelek.Boziuu,jak ja zazdroszczę Lou że sobie leży teraz na wygodnej kanapie.Chociaż w sumie nie byłby tak źle gdyby nie fakt że mi zimno.Wzięłam kilka głębokich oddechów i kiedy poczułam że zwróciłam wszystko wraz z wodą,którą wypiłam,zebrałam się powoli z podłogi i wypukałam usta.Spojrzałam na swoje odbicie w lustrze.Miałam jakąś dziwną iskrę w oku.Jednak nie chciałam się zastanawiać co oznacza,postanowiłam skupić się na tym że mi zimno.Tak zdecydowanie jest mi zimno.
Doczłapałam się do salonu i bez żadnego słowa położyłam się obok Louis'a a następnie mocno się do niego przytuliłam.Teraz jest mi zdecydowanie cieplej.Nie rozmawialiśmy z Lou o naszym pocałunku.Wiedzieliśmy po prostu że to nie ma sensu.Że znów ustalimy zasady które złamiemy po kilku godzinach.Po prostu to chyba było silniejsze od nas.Po dosłownie minucie zaczął dzwonić telefon Louis'a.
-Niech zgadnę,to mój kuzynek-mruknęłam
-Najprawdopodobniej-odpowiedział,podnosząc się na co jęknęłam
Kiedy zniknął w kuchni ukryłam twarz w poduszce,starając się nie myśleć o tym co będzie dalej.

~&~

-Co z nią ?-usłyszałem na powitanie
-Ciebie też miło słyszeć-odparłem ironicznie-Chyba lepiej.
-Przyjechać do was ?
-Myślę że damy sobie radę-przewróciłem oczami
Nie chciałem żeby teraz się tu pojawił i zniszczył to nasze kruche uczucie swobody.Chciałem nim pożyć chociaż do jutra.
-Jesteś pewien ?-zapytał nie bardzo przekonany
-Tak,Niall.Wszystko będzie dobrze-stanąłem w progu salonu i uśmiechnąłem się na widok brunetki,leżącej na kanapie-Zobaczymy się jutro rano.
-W razie potrzeby dzwoń
-Będę pamiętał-przewróciłem oczami 
Rozłączyłem się za nim zdążył coś jeszcze powiedzieć.Odłożyłem telefon na szafkę i podszedłem do kanapy.
-On był zawsze taki nadopiekuńczy ?-zapytałem dziewczyny,siadając 
-Wcześnie robiła to jego mama,potem moja-odpowiedziała,odwracając się w moją stronę-Widocznie odziedziczył to po kobietach z naszej rodziny.-dodała
Widziałem w jej ciemnych oczach przerażenie,które wydawało się nie odstępować jej od naszego pocałunku.Sam się bałem.Bałem się że kiedy to wszystko wyjdzie na jaw media ją zniszczą.Bałem się że ją stracę kiedy tylko wyjdziemy z tego mieszkania.Bałem się że zrobię coś nie tak i ona po prostu odejdzie.Nie wyobrażałem sobie życia bez tej dziewczyny mimo jej pesymistycznego nastawienia i dziwnych zwyczajów.Po prostu ją kochałem całym moim zbolałym sercem.
-Co ty na to żeby przenieść się do sypialni?-zaproponowałem,odpędzając złe myśli
-To dziwnie zabrzmiało-powiedziała rozbawionym głosem
-Jak chcesz spać na kanapie to proszę bardzo-odpowiedziałem z szeroki m uśmiechem-Ja idę do pokoju.
Wstałem z kanapy i ruszyłem kierunku wyjścia z pokoju.
-Zaczekaj-usłyszałem za sobą cichy głos
Obejrzałem się za siebie.Brunetka próbowała wyplątać się koca i wstać z kanapy.Zaśmiałem się cicho i podszedłem,biorą ją na ręce.
-Ostatnio chyba za często mnie zanosisz do łóżka-powiedziała,kładąc głowę na moim ramieniu
-Takie moje nowe hobby-odpowiedziałem z uśmiechem 
-Chyba mi się podoba-zaśmiała się
-Nie przeraża cię taki porządek ?-zapytała kiedy weszliśmy do pokoju
-Zazwyczaj ledwo tu się można odnaleźć-odpowiedziałem ze śmiechem-Ale nie było mnie tu od prawie trzech tygodni.
-Ale chyba samo się nie posprzątało?
-Widocznie była sprzątaczka,której zapomniałem odwołać-wzruszyłem ramionami
-Ja też chcę sprzątaczkę-jęknęła
Położyłam ją na łóżku a kiedy się przesunęła za chwilę znalazłem się obok niej.

~&~

Rozejrzałam się po wnętrzu.Jasne ściany idealnie kontrastowały z ciemnym sufitem.W pokoju,prócz ogromnego łóżka,stała jeszcze komoda,biurko,wielka szafa a na ścianie wisiał telewizor.Spojrzałam na szafki noce i uśmiechnęłam się,widząc leżące książki.Pochyliłam się i wzięłam jedną do ręki.
-3000 przepisów na pyszny obiad-przeczytałam tytuł-Próbowałeś nauczyć się gotować,Loui ?
-Tak jakby.-uśmiechnął się i odebrał mi książkę
-Ale wiesz że do tego trzeba być w kuchni a nie w łóżku ?-zapytałam ze śmiechem
-Próbowałem raz to mało nie spaliłem mieszkania-odpowiedziałam trochę zniesmaczony
-Chcesz to kiedyś nauczę cię kilku prostych dań-odpowiedziałam radośnie
-Umiesz gotować ?-zapytał zdziwiony
-Coś żeby nie umrzeć z głodu-wzruszyłam ramionami-Często musiałam gotować sobie sama bo rodziców nie było.-wyjaśniłam 
Przytuliłam się do niego,kładąc głowę na jego torsie.Louis zaczął bawić się moimi włosami.Tak było idealnie.Chciałabym trwać w tym momencie do końca życia.Bez żadnych zmartwień,bez żadnego strachu.Tylko ja,on i wszechogarniający spokój.Nadal wiedziałam że muszę mu o wielu sprawach powiedzieć ale starałam się o tym nie myśleć.
Ale w końcu musiałam zadać to pytanie.I chciałam chyba porozmawiać o tym tutaj,gdzie nikt nam nie może przeszkodzić a nie w domu u Horana,gdzie w każdej chwili ktoś może wejść do pokoju.
-Co będzie dalej,Loui ?-zapytałam,przerywając ciszę
-Nie wiem-odpowiedział a ja wyczułam w jego głosie strach,który pożerał mnie od wewnątrz

-------------------------------------------------
od autorki:mam dla was wiadomość...prawdopodobnie dzisiaj pojawi się jeszcze jeden rozdział :D
a mówią że trzynastka jest pechowa....ja pisałam to z uśmiechem na twarzy...xd hihihihi...kto jest ciekawy jak zareaguje Niall na wieść o ich związku ?
ha ha...tak więc..czekajcie cierpliwie... :D
plus...zapraszam na bloga mojej koleżanki...nie jest z FanFiction ale jest genialny:  http://in-all-of-us-is-a-little-bit-of-magic.blogspot.com/

2 komentarze:

  1. Ah ten nadopiekuńczy Niall...Ciekawa jestem jak zareaguje, gdy się dowie, że jego kuzynka związała się z kolegą z zespołu. Mam nadzieję, że będzie cieszył się z ich szczęścia! Wydaje mi się, że dziewczyna ukrywa coś przed Louisem! Od razu widać, że para boi się kochać, ale wiem, że dadzą sobie radę i ja im serdecznie kibicuję! Czekam na kolejny rozdział, a w międzyczasie zapraszam do siebie na www.never--let-you-go.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. jestem strasznie ciekawa reakcji nialla , już nie mogę się doczekać !

    OdpowiedzUsuń