czwartek, 24 lipca 2014

Rozdział 4

Obudziłam się z potwornym bólem głowy,zatkanym nosem i drapiącym gardłem.Przetarłam twarz dłońmi i powoli wstałam z łóżka.Jeżeli urządzą jeszcze jedną imprezę,zabije ich.I tu już wcale nie chodziło o niespodzianki.Szurając nogami zeszłam powoli na dół i odnalazłam kuchnie.
Przy stole siedział Niall i Louis.Blondyn pochłaniał kanapki a brunet leżał na stole a w ręce trzymał butelkę wody.
-Coś czuje że nie tylko ja mam kaca-powiedziałam ze śmiechem-Dostanę jakieś śniadanie ?-zwróciłam się do Horan'a a Tomlinsonowi zabrałam butelkę
-To ty wczoraj piłaś ?-spytał zaskoczony blondyn
-Tak trochę-wzruszyłam ramionami i wypiłam połowę zawartości butelki
Usiadłam przy stole i zwinęłam jedną kanapkę mojemu kuzynowi.Potem spojrzałam na Lou i miałam ochotę wybuchnąć śmiechem.
-On w ogóle żyje ?-zapytałam rozbawiona i dźgnęłam go palcem
-Ciszej..-wyburczał Louis-Ja tu umieram.
-A myśłam że po prostu leżysz na stole-zaśmiałam się-Macie coś na ból głowy ?
Po chwili dostałam talerz kanapek i trzy tabletki.Kiedy połykałam ostatnią do kuchni wszedł Harry i klapnął obok mnie.Widziałam po jego minie że wczoraj nieźle wypił.
-Wyglądasz jakbyś miał zaraz zwymiotować-skomentowałam ze śmiechem
-To wszystko twoja wina-powiedział zmarnowanym głosem
-Moja ? Błagam cię,Styles,nie kazałam ci tyle pić-odpowiedziałam ironicznie
-Ale to były twoje urodziny
-Ale to ty nie umiesz pić-zmierzyłam go wzrokiem
-Możecie być ciszej-mruknął Louis-Głowa mi zaraz pęknie.
-Dajcie mu wody z lodem i cytryną-powiedziałam obojętnie
-Po co ?
-Na kaca-zaśmiałam się z ich min-Byłam w tym roku na ośmiu imprezach.Próbowałam wszystkiego.-wzruszyłam ramionami
Zgarnęłam mój talerz z kanapkami i pognałam na górę.Mam siedemnaście lat a uczę dorosłych facetów jak się pozbyć kaca.Odstawiłam moje śniadanie na biurko i rozsunęłam obie walizki.
A tak swoją drogą wybrali mi całkiem ładną sypialnie.Ściany miały ciemny odcień fioletu,podłoga była wyłożona ciemnymi panelami tylko sufit był jasny.Całość dopełniały śliczne drewniane meble i ogromne łóżko.W pokoju prócz drzwi wejściowych były jeszcze dwie pary.Jedne prowadziły na balkon a drugie,chyba do łazienki.To wszystko wydawało się za bardzo idealne.
Wyszukałam w walizce moje ukochane ciemne rurki,podkoszulek z jakimś krzywym napisem i świeżą bieliznę.Szybko potwierdziłam swoje przypuszczenia i znalazłam się w swojej prywatnej łazience.Rozłożyłam na blacie swoje rzeczy i szybko,zdejmując z siebie wczorajsze ciuchy wskoczyłam pod prysznic.
Stałam pod ciepłymi strumieniami dobre pół godzinny.Kochałam patrzeć jak spływa ze mnie woda wraz ze wszystkimi zmartwieniami.Czułam się wtedy taka lekka.
Kiedy znudziło mnie obserwowanie strumienia wody umyłam włosy a potem całe ciało i wyszłam z kabiny.Żeby nie zmarznąć,szybko się wytarłam i ubrałam.
-No to pora na makijaż,skarbie-powiedziałam do siebie i wysypałam kosmetyki
Pokryłam twarz cienką warstwą podkładu,pomalowałam rzęsy,powieki i nałożyłam puder.Nadal nie mogłam ogarnąć sensu nakładania kilogramowej tapety,skoro to i tak nie pomaga a wygląda się jeszcze gorzej.Zostawiając po sobie nie mały bałagan,wróciłam do pokoju i otworzyłam balkon.Niestety jak na moje szczęście przypadło pogoda nie nadawała się do siedzenia na dworze.Więc siadłam na łóżku i zaczęłam czytać książkę.

~&~
Piłem chyba już trzecią szklankę wody z lodem i cytryną i o dziwno to na prawdę pomagało.No może do tego dołączył się lodowaty prysznic ale jednak.
Teraz ubrany w ciemne spodnie i podkoszulek w paski zmierzałem do pokoju Luny aby jej podziękować i oddać "naprawiony" telefon.Zapukałem lekko do drzwi i czekałem na magiczne "proszę".Kiedy jednak go nie usłyszałem lekko uchyliłam drzwi.To co zobaczyłem wywołało szeroki uśmiech na mojej twarzy.Luna spała z książką na brzuchu.Wyglądała tak niewinnie a jej włosy były rozsypane na wszystkie strony.
Podszedłem do niej po cichu i przykryłem ją kocem,leżącym w nogach łóżka i przy okazji odłożyłem jej książkę na szafkę nocną.Kiedy szedłem zamknąć balkon zauważyłem że nawet nie tknęła kanapek ze śniadania....

----------------------------------------------

1 komentarz:

  1. Nominuję twojego bloga do Libster Awards więcej informacji szukaj tutaj -----> http://onemoments-twoworlds-zayn-fanfiction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń